index

 

SYSTEM FILTRÓW FOTOGRAFICZNYCH COKIN

 

  Nazywają go w reklamach importera "systemem filtrów kreatywnych" dlaczego?
Co kolorowe szkiełka maja wspólnego z kreatywnością ?
Niewiele, albo bardzo dużo - to już zależy od twojego do nich podejscia.Kreatywności cię nie nauczą ale mogą pomóc w rozwoju (jako fotografującego tylko oczywiście).Oto moje doświadczenia z systemem Cokin.

Pierwsze informacje jakie posiadłem na ten temat podnieciły mnie ogromnie
-kupujesz jeden filtr i możesz go stosować do różnych obiektywów ! Wspaniałe.
To jest zresztą główna zaleta systemu Cokin w stosunku do tradycyjnych "gwintowanych"filtrów.Dzieji prostemu pomysłowi wykonania uchwytu wkręcanego w gwint w obiektywie ,zaopatrzonego w "prowadnice" do mocowania filtrów o kształcie prostokąta Cookin dał nam możliwość szybkiej zmiany filtra na inny - ważne? Zależy dla kogo.
I tu pojawiła się pierwsza trudność.Firma produkuje filtry w trzech rozmiarach
A-najmniejsze(A-matora ?)  P - średniaki ( P-rofeska ?) i XPro - ogromne (eXtra P-rofeska ?)
Do mojego bynajmniej nie profesjonalnego obiektywu 28-200 odpowiedni był rozmiar P - niestety znacznie droższy od rozmiaru A.
Ale cóż -chcesz być artistą - zapłacisz.
Na szczęście udało mi się dostać kilkoro filtrów używanych - początkowo wszystko było cacy ale okazało się że używane filtry Cokin ( wszystkie  prostokątne wykonane są z plastiku - wysokiej jakości ale plastiku) często są porysowne - możesz tego nie zauważyć na oko ale wpływa to na ogólne obniżenie jakości technicznej zdjęć.
Wnioski wyciągnij sam.
  Filtry które posiadam to polówka pomarańczowa,połówka niebieska ,zmiękczający (są chyba trzy gradacje ja mam najsłabszy - wystarcza) i szary -którego nigdy nie użyłem.
Po początkowym zachłyśnięciu się nową zabawką(trwało ok. 3 miesięcy) zauważyłem że produkuję fotki z cyklu "o przemijaniu" - co to znaczy?
Po ludzku -  o dupie Maryny.
Wszystko dobrze ale ile można narobić zdjęć przedstawiających smutne i nieczytelne obiekty nieznanego pochodzenia? Obrazek może i ładny ale są takich MILIARDY a klimat jaki z tego emanuje - generalnie powiesić się można albo w ogóle nie wiadomo co artysta chciał przez to powiedzieć.
    Wsadziłem draństwo do szuflady i przestałem nakręcać na aparat.
Oto moja historia.Co mi to wszystko dało? Zmieniłem podejście do zdjęć - po tej i kilku podobnych przygodach sprzętowych doszedłem do wniosku że nie ma lepszych fotek niż fajne zdjęcia "sotte" - bez żadnego majonezu, a jeżeli to lekuchno!!! I z głową - żeby nie przesadzić.Ja osobiście jeżeli chcę trochę oszukać to wolę to zrobić np. za pomocą lampy błyskowej.
     Ale nie zniechęcaj się drogi kolego! Trzeba przez to przejść jak przez świnkę.

W związku z tym na zakończenie kilka uwag technicznych.

Aby używać systemu Cokin należy się zaopatrzyć w kilka drobiazgów a to:

 

-          gwintowany pierścień wkręcany w obiektyw (ok. 40PLN) na który wsuwamy dopiero:

-          uchwyt do mocowania filtrów (3rozmiary)-zaopatrzony w trzy prowadnice w różnej odległości od soczewki - im bliżej soczewki tym efekt działania filtra jest mniej widoczny a np. połówki mają bardziej rozmyte granice pomiędzy dwiema barwami (lub częściej pomiędzy barwą a jej brakiem) koszt ok. 60PLN

-          filtry wreszcie których jest wiele rodzajów takich jak:

          

Zmiękczające - efekt Marleny Dietrich w starych filmach ich działanie najlepiej widać przy silnym kontrastowym oświetleniu.

 

Barwne - takie jak normalne filtry do fotografii cz-b tj żółty -podnosi kontrast żółto-zielony poprawia oddanie rozpiętości tonalnej czerwony - cieeemne niebo
Zasada generalna - filtr cz-b zatrzymuje światło o kolorach dopełniających do własnej barwy (niebieskie zielone i czerwone - takie mamy kolorki światła)
Oraz takie jak do fotografii barwnej - chyba rzadko ich używamy ale służą do np. fotografowania na materiale dziennym przy świetle żarowym lub do wyrównania kolorów przy oświetleniu jarzeniowym.

 

Barwne - połówkowe w różnych zestawach i do różnych filmów - efekt chyba wiadomo jaki.Gorąco polecam zakup filtra pół szarego w celach krajobrazowych - przysłania się niebo szarą częścią,swiatło mierzy na części odsłoniętą i mamy ekstra ciemniutkie i wyraźne niebo z chmurkami i  praw naświetlona cześć dolna.

 

Efektowe - od diabła tego-gwiazdki do rozszczepiania światła np. lamp w nocy zmiękczające z dziurka wsrodku,fale, tęcza i co tam jeszcze. Dla wyjątkowo ambitnych Cookin zrobił nawet zestaw barwionych żelatyn do mazania po szkiełku przed obiektywem!

 

UV, Skylight i polaryzacyjne - takie jak normalne

 

Na zakończenie przyznam się jeszcze że moje filtry czasami oglądają światło dzienne - ale staram się teraz każde ich użycie porządnie przemyśleć. Oczywiście jeżeli czas pozwala na myślenie o założeniu filtra a tym bardziej na samą czynność n a k ł a d a n i a ...


powrót do strony glównej

 

 lisc_jpg.jpg (33978 bytes)

 fotka z udziałem filtra zmiękczającego - nie tylko do portretów starszych pañ

 smutny_jpg.jpg (97878 bytes)

 dwie polówki -niebieska i pomarańczowa - smutne ,nieprawdaż ?

trawa_jpg.jpg (53402 bytes)

trawka z wykorzystaniem połówki pomarańczowej
fotka zrobiona pod słońce i dopalona lampa

 

wisla_jpg.jpg (93008 bytes)

a to taki obciachowy landszafcik -
Połówki pomarańcz i niebieska